pn
19
lip
rkowalski

Dziwny tytuł, prawda? Ba, powiem więcej - bardzo naciągany. Ale przecież nic tak nie przykuwa odwagi, jak dobry tytuł! A zwłaszcza w Internecie.

O co więc mi chodzi z tą Ligą Europejską? Ano taka ciekawostka. Niemal dokładnie rok temu pisałem na blogu o pewnym ukraińskim napastniku, który pojawił się na testach w Elanie (oto ten wpis). Ostatecznie Wiktor Raskow, bo o nim mowa, w toruńskim zespole nie pozostał. Widać, niczym specjalnym się nie wyróżnił. Nawet trener Wiesław Borończyk, po niecałym roku, nie pamiętał, że kogoś takiego miał na testach.

A tu proszę… W miniony czwartek odbył się mecz 2. rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej pomiędzy litewskim FC Siauliai (po naszem Szawle) i Wisłą Kraków. Jak zapewne wszyscy dobrze wiemy, wicemistrzowie Polski zanotowali ogromny sukces, wygrywając 2:0 po bramkach braci Brożków. Dopiero kilka dni po tym meczu zwróciłem jednak uwagę na fakt, że w drugiej połowie, w barwach gospodarzy, zagrał… właśnie Wiktor Raskow! Spotkania nie oglądałem, więc nie wiem, czy się wróżnił, czy nie. Ale sądzę, że raczej nie, skoro miejscowi gola nie zdobyli.

I teraz można postawić, bardzo nurtujące zapewne, pytanie: czy to trener Borończyk nie poznał się na tym zawodniku, czy po prostu poziom ekstraklasy litewskiej jest porównywalny z poziomem polskiej drugiej ligi? Zważywszy na fakt, że Raskow, po niezbyt udanych dla siebie testach w Elanie, pojawił się w Siedlcach, gdzie podpisał kontrakt z trzecioligową Pogonią i grał w niej jesienią ubiegłego roku, zdobywając dwie bramki w dwunastu spotkaniach, to chyba jednak wychodzi na to, że z tą litewską ligą jest coś nie tak…

Ale co znalazłem ciekawostkę, to znalazłem :)



Autor:
rkowalski
Data:
poniedziałek, 19 lipiec, 2010, 19:03
Kategorie:
Elana, Liga Europejska
Komentarze:
Napisz komentarz lub zostaw ślad (trackback) ze swojej strony WWW.
RSS:
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez kanał RSS 2.0.
Nawigacja:

3 komentarzy(-e) do “Z Elany do Ligi Europejskiej!”

  1. EoTB napisał(-a):

    Mam pytanie co do wypowiedzi trenera Dariusza Durdy zamieszczonej we wczorajszych „Nowościach”: „Dobrałem sobie drugiego szkoleniowca, Artura Dzięgiela, i w tej chwili go sprawdzam - jakie ma umiejętności i czy będzie przydatny. Jeśli delikwent się sprawdzi, to wtedy pozostanie kwestia dogadania się z prezesem klubu”. To oczywiście żart prawda? Takie poczucie humoru trenera Durdy? Przecież nie uwierzę, że tym razem klub „testuje” asystenta trenera :D No chyba, że to miałby być grający asystent :)
    Pozdrawiam

  2. rkowalski napisał(-a):

    Czy to żart? Tego nie wiem. Takie były słowa trenera i tak je przeniosłem na papier.
    Pozdrawiam

  3. Tom napisał(-a):

    Z tego co widziałem czołowe kluby naszej 2 ligi, nie miałby problemu z FC Siauliai. Czy cała liga litewska jest słaba? Sądząc po wynikach w pucharach (FC Šiauliai 0-2 Wisła Kraków; Sūduva Marijampolė 0-2 SK Rapid Wiedeń; Tauras Tauragė 0-3 APÓEL)może tak być. Jednak kluby z którymi rywalizują, mają już znaną markę w Europie. Wyjątkiem od reguły może być Ekranas Poniewieże, który wygrał z HJK. :)

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć oraz tekstów i wykorzystywanie ich w materiałach prasowych oraz w innych serwisach internetowych tylko za zgodą autora bloga!

Wszystkie wpisy na tym blogu zawierają prywatne opinie autora bloga. Komentarze są prywatnymi opiniami osób je publikujących