śr
28
lip
rkowalski

Od czasu do czasu zaglądam na różnego rodzaju fora internetowe. Przede wszystkim z zawodowej ciekawości, bo można tam znaleźć różne informacje, które później, w niektórych przypadkach, okazują się prawdą. Ot, choćby jakieś transfery, itp, itd.

Po zakończeniu wtorkowego dyżuru w pracy zajrzałem na forum toruńskiej GW. I spotkała mnie, niemal od razu, niespodzianka!

Ale od początku. Najpierw artykuł, który został zamieszczony na stronach sportowych tegoż portalu:

„Toruń ma już mistrza Europy na żużlu

Reprezentant miasta skutecznie pędził po cenne złoto.

Speedrowerzysta z Torunia najlepszym zawodnikiem kontynentu. Zawodnik TSŻ Pekum Marcin Paradziński walczący w rowerowej odmianie wyścigów na nawierzchni żużlowej został mistrzem Europy seniorów. Paradziński zdobył ten tytuł po zwycięstwie w turniejach rozegranych w Zielonej Górze i Lesznie”

I pierwszy komentarz do tego tekstu, napisany przez niejakiego gonza:

„moze niech wam Karczewski lub huligan Elany Radoslaw Kowalski wytlumaczy, jaka jest roznica miedzy motorem a rowerem”

I w ten oto sposób skrywana od lat tajemnica wyszła na jaw. Otóż jestem chuliganem! I to chuliganem nie byle jakim, bo Elany! Ba, to już nie pierwszy raz zresztą się o tym dowiaduję. Parę lat temu mój serdeczny przyjaciel, fotoreporter „Nowości” Jacek Smarz robił zdjęcie pewnemu żużlowemu kibicowi z Torunia. I kiedy z nim sobie rozmawiał o sporcie i nie tylko, usłyszał od niego, że Kowalski to „hools Elany”. Mogę też jeszcze przypomnieć pewien wpis z tego bloga, z którego co prawda jasno nie wynika, iż chuliganem jestem, ale tak prawie, prawie…

Ale i tak najlepsza była moja żona: „Chodź częściej i więcej w tych dresach, a później się dziwisz…” - powiedziała. Taaaa, tylko że ja się nie dziwię. Bo ja nawet i chuligańskiej muzyki słucham (kiedyś nawet miałem tekst tej piosenki, ale to było wieki temu, a w Internecie jakoś nie udało mi się znaleźć).

No cóż, ile można żyć w ukryciu?

Dobranoc!



Autor:
rkowalski
Data:
środa, 28 lipiec, 2010, 00:49
Kategorie:
Elana
Komentarze:
Napisz komentarz lub zostaw ślad (trackback) ze swojej strony WWW.
RSS:
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przez kanał RSS 2.0.
Nawigacja:

7 komentarzy(-e) do “I’m hooligan!”

  1. EoTB napisał(-a):

    Sprytnie to toruńska GW wymyśliła - „na żużlu”, czyli „na nawierzchni żużlowej” - pewnie większość klikając na artykuł myślała o Jensenie albo Pulczyńskim ;)
    Teraz tylko czekać aż przedstawiciele kolejnej dyscypliny sportu upomną się o pieniądze za promocję miasta. I to nie jakieś grosze, przecież mamy ME i silny ośrodek „speedrowerowy”.
    Może nawet władze miasta powinny walczyć na rzecz wprowadzenia tej dyscypliny na Igrzyska Olimpijskie? :D
    Pozdrawiam

  2. clubc cafe napisał(-a):

    To ja już wiem kto wszczął burdy na Bałtyku i Zawiszy,redaktor niech sie szykuje na euro w telewizji bo za to grozi 5 lat zakazu stadionowego.

  3. rkowalski napisał(-a):

    Szydło wyszło z worka. A burdami na Zawiszy to kierowałem przez łoki-toki, bo mnie na meczu nie było.
    Szkoda tego Euro tylko :(

  4. TSŻ TORUN napisał(-a):

    „Teraz tylko czekać aż przedstawiciele kolejnej dyscypliny sportu upomną się o pieniądze za promocję miasta. I to nie jakieś grosze, przecież mamy ME i silny ośrodek „speedrowerowy”.”

    nie, dajmy lepiej na drugo(trzecio)ligowa pilke, bardziej im sie przyda zeby te 200 osob na meczach mialo na co popatrzec…

  5. TSŻ TORUN napisał(-a):

    o ho ho, zazdroscicie, ze my zdobywamy medale mistrzostw Polski, mistrzostw europy i swiata a o elanie nikt poza kujawami nie slyszal?

    Co do redaktora, to nieporozumienie wzielo sie zapewne stad, ze nie raz bagatelizowal poczynania huliganow, pomijal w relacjach meczowych duze zadymy, a oni na swoich stronach powolywali sie na znajomosc z (rk).

    a praca magisterska o czym byla redaktorze? A pozniejsze bronienie huliganow, jako czesci widowiska sportowego, o czym swiadczy?

    Nie trzeba miec na koncie brutalnego pobicia 15 - latka i roku robot publicznych, zeby byc huliganem.

  6. rkowalski napisał(-a):

    Moja praca magisterska nie była gloryfikacją chuligaństwa na stadionach tylko próbą (zresztą nie do końca udaną) socjologicznego wyjaśnienia tego zjawiska. Co ciekawe, tę pracę pisałem przede wszystkim w „oparciu” o dwa środowiska - kibiców żużla i piłki. Więc równie dobrze mógłbym być żużlowych chuliganem. Nigdy nie broniłem zachowań chuligańskich, bijatyk, zadym itp. Kto mnie zna bliżej ten wie, jakie mam zdanie w tej kwestii.
    Czy pomijanie w relacjach zadym jest ich bagatelizowaniem? To zależy od punktu widzenia. Moim zdaniem miejsce na tego typu informacje powinno być w „kronice kryminalnej”, a nie na stronach sportowych. Poza tym, przynajmniej moim zdaniem, właśnie pisanie o zadymach byłoby gloryfikacją osób w nich uczestniczących (oczywiście gloryfikacją w ich środowisku).
    To że ktoś powoływał się na znajomość ze mną (tak na marginesie - nie mam zbyt wielu znajomych w tym środowisku) to nie znaczy, że można mnie nazywać chuliganem.
    Czy gdybym, na przykład, miał znajomych w środowisku dajmy na to punków i oni by się na tę znajomość ze mną powoływali, to by znaczyło, że jestem punkiem?
    Z drugiej strony - jak komuś wygodnie traktować mnie jako chuligana, no cóż - ja nie mam już na to wpływu.
    Pisze pan „Nie trzeba miec na koncie brutalnego pobicia 15 - latka i roku robot publicznych, zeby byc huliganem.”
    Rozumiem, że w moim wypadku wystarczyło napisać pracę magisterską? I zajmować się w gazecie tematyką piłkarską?
    Mój kolega ze studiów napisał pracę magisterską o odmiennościach seksualnych. Czy to znaczy, że jest taką „odmiennością”

    Pozdrawiam

  7. IjonTihy napisał(-a):

    Ja pisałem o okrętach - czy to czyni mnie okrętem? ;)

    Natomiast w sporze o pieniadze pomiędzy EoTB a TSŻ TORUN zajmę stanowisko przeciwne obu: zarówno Elana jak i TSŻ są miejscami pracy, bycie piłkarzem czy rowerzystą to zawód, tak jak bycie nauczycielem, managerem czy sprzedawcą. Do mojej pensji nikt nie dopłaca z publicznych pieniędzy. Macie mało - szukajcie komercyjnego sponsora lub zmieńcie zawód.

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć oraz tekstów i wykorzystywanie ich w materiałach prasowych oraz w innych serwisach internetowych tylko za zgodą autora bloga!

Wszystkie wpisy na tym blogu zawierają prywatne opinie autora bloga. Komentarze są prywatnymi opiniami osób je publikujących